www.piratkon.pl

Bolesław Wstydliwy i Leszek Czarny : odłamek z dziejów Lechii cz. 4 - strona 86
mienia, życie jego w każdej chwili od woli pana nie zawisło, a wiedział i podbójcy jego wiedzieli, iż przed Bogiem i Kościołem obowiązany jest do posłuszeństwa władzy, w rzeczach jedynie godziwych. Schwytanych tylko w boju długo jeszcze niewola zostawała udziałom. Tym chrześciańskie prawa na soborach coraz obostrzane na ulżenie doli służyły. Co Arystoteles w mądrej Grecyi najmędrszy niemożebnem głosił, spełniało się spokojnie, zarówno między barbarzyńcami jak między pozostałemi oświeconego Rzymu okruchami. Przejście z niewoli do osobistej wolności, a w podbitych krajach do poddaństwa, przekroczeniem było głębszej przepaści, większego dowodziło przeistoczenia wyobrażeń, rzeczywistszego przełamania samolubstwa, niżeli wszystkie późniejsze na wskazanej drodze postępy, pewne odtąd jak z założenia wynikłość, byleby wola człowieka zawsze wolna z drogi nie zboczyła. Pierwsze to wyzwolonie w Chrystusie stało się zawiązkiem narodów. Bóg daje łaskę wiary, do serca ją przyjąć od woli człowieka zależy. Nie jednako więc wszystkie ludy przenikła prawda; który się nią rdzenniej dał przekształcić, tego potrzeby duchowe jednostki w całość łączące, szlachetniejszemi się stały, obowiązującemu mocniej, a tem samem narodowość jego ściślej się i silniej zawiązywała. Żaden lud nie wyrobił się z hordy lub zlewków hord na chrześciański, niepodległy naród, bez poczucia wyższego celu. Krom postanowienia Bożego, da się to i po ludzku rozumieć. Warunki dobrego materyalnego bytu są zmienne. Gdyby dobry byt ziemski celem był jedynym narodów, nie