Bolesław Wstydliwy i Leszek Czarny : odłamek z dziejów Lechii cz. 3 - strona 77
tokradztwy i morderstwy. Upominał się o te krzywdy Tomasz, biskup wrocławski, u Bolesława. Pisał o nie do Janusza, arcybiskupa gnieźnieńskiego : " Bolesław, pan i książę krakowski, za nic nie mając bojaźń Boga i za niecną idąc radą, z nieliczonemi tysiącami Rusinów, Kumanów i Litwinów po nieprzyjacielsku na Szląsk napadł, i wsie nasze, oraz lubuskiego kościoła i innych naszej dyecezyi kościołów, złupił i spalił. A co więcey, o czem z wielką donosimy boleścią, po wyłamaniu drzwi kościelnych, i wyprowadzeniu ztamtąd nędznych ludzi, bez względu na przywileje kościoła, wielu z nich życia pozbawiono, wielu poraniono, a niezliczone mnóstwo wiernych Chrystusowych, młodzianów, dziewic, starców i dzieci, bez różnicy płci i wieku, w żałosną uprowadzono niewolę. Z tego powodu wielebny ojcze błagamy was najgoręcej, abyście rzeczonego księcia i baronów jego upomnieli... aby nam i kościołowi naszemu, a także innym kościołom tak srodze bez ich winy skrzywdzonym, za krzywdy i zniewagi wyrządzone, zadość uczynili. W przeciwnym razie, wyroki jakiebyśmy prawnie, z urzędu naszego wydali, lub jakie ipso facto wypadną, zechcecie w dyecezyi waszej ogłosić, ażeby broń Boże czyn tak występny, na wzgardę swobód kościelnych dokonany, bez kary nie pozostał, i aby się inni naśladować go nie ważyli. " Śmiały obrót wojenny Czechów zakończył wojnę. Wtargnęli do Węgier, Presburg zdobyli i korzystny dla siebie zawarli pokój, którym wszyscy wojujący książęta objęci zostali. .