www.piratkon.pl

Bolesław Wstydliwy i Leszek Czarny : odłamek z dziejów Lechii cz. 1 - strona 59
nicę swą na Bugu, w pobliżu Brześcia, jawnie się za stroną Michała oświadczyli. Michał z Kościołem trzymał, katolickie więc książęta miał sobie przychylne. Darmo zimę i lato nic zsiadał z konin Daniel, darmo nawet książęta bołchowskie w niewolę pojmał, Halicza nic odebrał. Przystał nakoniec na pokój, którym Michał odstąpił mu Przemyśla. Z tej swojej małej dzielnicy wojował Jadźwińgi, miasta przez niemiecki Zakon podchwycone odbierał i sprzemierzeńca szukał. Znaleźć go mniemał w Jerzym, wielkim księciu suzdalskim. Brat jego Bazyli pojął córkę jego. Tymczasem Włodzimierz IVty kijowski wykupił się od Połowców, Izasława wygnał i na wielkie księztwo wrócił, lecz nic na długo. Jerzy, wielki książe suzdalski, użył nowo zawiązanej z Danielem przyjaźni, na zmuszenie tego dawnego Danielowego sprzymierzeńca do ustąpienia Kijowa bratu jego, Jarosławowi suzdalskiemu, który zostawiwszy w Nowogrodzie syna Aleksandra, pośpieszył zasiąść na kijowskim tronie. Włodzimierz IVty usunął: się do Smoleńska i wkrótce umarł. Mógł odtąd Michał pewnym być wielkiego księztwa. Nigdy Suzdalczyk nic gościł: długo na kijowskiej stolicy. Roku 1155 wdarł się był na wielkie księztwo Suzdalczyk Jerzy Długoręki i po trzyletniem panowaniu, zwłok nawet jego w murach swych cierpieć nie chcieli Kijowianie; wymordowali Suzdalczyków i z ruskich Rurykowiczów obrali sobie księcia. -Roku 1169 Andrzej Kitaj szturmem wziął Kijów, złupił, spalił, namiestnika swego Hleba postanowił. Lecz i tą razą, panowanie Suzdalczyka trzy lata