www.piratkon.pl

Bojownicy : powieść cz. 5 - strona 45
łanie policyi. Zwłaszcza gdy wzmogło się parcie policyi, znaczna część pobożnych cofnęła się w ogrodzenie kościoła i do wnętrza świątyni.
Tymczasem robotnicy coraz liczniejsi, szli zwolna, krok za krokiem w stronę Królewskiej ulicy, aby dostać się na Marszałkowską.
Ukryte w podwórzach wojsko wystąpiło i stanęło w linii frontowej.
A z Twardej pospiesznie szli robotnicy z rozwiniętym sztandarem, z pieśnią
Darmowa reklama:
Garderoby
Garderoby - najlepsi w branży. Nic dodać, nic ująć.
www.gmp-meble.pl
na ustach, i na chwilę zwolnili kroku, gdy na rogu Maryańskiej ulicy, ujrzeli konnych żandarmów z rotmistrzem Bolcewem siedzącym na wielkim, karym koniu.
Z uśmiechem szyderskim patrzał na przeciągający tłum robotników, kobiet, dzieci, żydów i chcąc przeciąć im odwrót, czekał, aż przewali się większa masa ludzi. Wiedział, bo sam układał plan, że wylotu wszystkich ulic z Placu strzeże piechota, a spodziewając się, że z dzielnic robotniczych przez Twardą napłynie wielka masa, sam na czele żandarmów przetnie odwrót i robotnicy znajdą się w pułapce.
Stał i patrzał. Wtem na przeciwległym chodniku, na Twardej, dostrzegł Zaleckiego. Pobladł z gniewu, nienawidził go bowiem serdecznie, i za wyzywające zachowanie się w Grodzisku, za znajomość z Olgą, za poznanie się z Olesią, a głównie za uwiadomienie Olgi że on ma metressę, gdyż dostrzegłszy na schodach wymianę
Tag: Garderoby, tomtom, filtry workowe