www.piratkon.pl

Bojownicy : powieść cz. 4 - strona 96
rodziców i będę im ciężyła, póki miejsca nie znajdę — westchnęła.
— A ileż trzebaby ci na życie przez miesiąc?
— Hm... tak, w domu, przy mamie, możeby starczyło dziesięć, a najwyżej dwanaście rubli.
— Więc wiesz, Sabinko... dam ci miesięcznie dwadzieścia rubli, ale pod warunkiem że wrócisz do nas, gdy przyjedziemy.
— O, moja złota, moja śliczna panienko
Darmowa reklama:
Grzejniki łazienkowe
Grzejniki łazienkowe - najlepsi w branży. Nic dodać, nic ująć.
www.instalsystem.pl
— przypadła do jej rąk — takam wdzięczna... ale to za dużo! Jak mi panienka da piętnaście, wystarczy dla mnie, a do panienki zawsze wrócę z największą ochotą.
— Dosyć dziękowania, Sabinko... rzecz skończona... a powiedz pani, że zaczekasz ze służbą do naszego powrotu, i nic nie mów, że ja ci to radziłam.
— Nie powiem i słowa.
— Dobranoc, Sabinko, jestem zmęczona.
Na drugi dzień przyszedł rotmistrz, aby panie przed ich wyjazdem na wyspę Wight pożegnać. Wiedział już od Jana, że Olga wróciła do domu o dziewiątej, a nieuwadze żandarmów i swemu roztargnieniu przypisywał winę, że nie spostrzeżono jej w pociągu.
Korzystając ze sposobności, gdy Olgi nie było w salonie, przysunął się do Sudkiewiczowej i zaczął:
— Naprawdę, ja szaleję z miłości do panny
Tag: Grzejniki łazienkowe, nlp, apartamenty z widokiem na morze