Bojownicy : powieść cz. 4 - strona 7
Lednoj. Słysząc pochwałę oficerów przez Olgę, miała na myśli rotmistrza Lednoj i w duszy była jej za to wdzięczną, gdyż ta pochwała usprawiedliwiała jej słabość do rotmistrza. Chciała jednak posłyszeć nazwisko i już bardzo łaskawie i z miłym uśmiechem zwróciła się do Olgi:
— Czy mówisz o znajomych oficerach petersburskich?
Wierzytelności - najlepsi w branży. Nic dodać, nic ująć.
www.expertus.biz.pl
/>— Nie, ciociu, miałam na myśli tutejszych... nie szukając daleko taki rotmistrz Lednoj, jaki to wytworny i miły gentleman — a spostrzegłszy chmurną minę Bolcewa — lecz nie on jeden, znam również innych.— Czy mówisz o znajomych oficerach petersburskich?
Darmowa reklama:
WierzytelnościWierzytelności - najlepsi w branży. Nic dodać, nic ująć.
www.expertus.biz.pl
— I którzy? Oleczko — spytała rozpromieniona ciotka.
— To już moja tajemnica — zaśmiała się — innych nie wymienię.
Rotmistrz poczerwieniał z radości, bo teraz tylko o nim mogła mówić i przez wstydliwość nie powiedziała mu tego w oczy. Podkręcił wąsa i spojrzał porozumiewawczo na Sudkiewiczową.
— Panie rotmistrzu, teraz pan widzi, jaka ta Oldzia i każde podejrzenie względem niej rozwiewa się jak dym.
— Czyż pan mnie kiedy o co podejrzywał? — udała wielkie zdziwienie.
Tag: Wierzytelności, meble biurowe biurka, skrzyniopalety