www.piratkon.pl

Bojownicy : powieść cz. 3 - strona 48
smo »Oświatę« prenumerowały herbaciarnie i restauracye prowincyonalne miejskie i wiejskie.
— I ten dobry... ależ wy, Olgo, jesteście nieocenionym skarbem, nie tylko dla mnie, ale i dla całej partyi!
Olga zarumieniła się z radości i mówiła żartobliwie:
— Nie oddam wam Bolku, tych papierów, póki mnie nie weźmiecie do drukarni.
— A, jak wylazł
Darmowa reklama:
Szkolenia dla firm
Szkolenia dla firm - najlepsi w branży. Nic dodać, nic ująć.
www.exertus.com.pl
z was kapitalista i wyzyskiwacz! Wstydźcie się... ładna mi socyalistka!
— Nazywajcie mnie jak chcecie, ale ja chcę, ja proszę was, Bolku.
— Idź niewiasto w spokoju, jesteś uzdrowiona! Właśnie sam miałem wam zaproponować, abyście jutro stawili się... tylko kiedy?... Kiedy możecie wyjść niespostrzeżenie, a raczej bez podejrzeń na trzy, cztery godziny?
— Co do moich kłopotów z ciotką, poradzę sobie sama... a mogę wyjść tak o dziewiątej rano, czy dogodna wam pora?
— Czekam was na Podwalu, bliżej Placu Zamkowego. Czy zgoda?
— Będę... a teraz żegnajcie i do widzenia. Ciotka czeka na mnie.
Stosownie do otrzymanego adresu, zadzwonił Bolek do drzwi w kamienicy na trzeciem piętrze. — Wyszedł do niego młody człowiek i spytał:
Tag: Szkolenia dla firm, termomodernizacja, tłumaczenia niemiecki