Bojownicy : powieść cz. 1 - strona 55
— Czego pani sobie życzy?... Niechże pani wejdzie do przedpokoju.
Helena z paczką i książką w ręku weszła zarumieniona z gniewu z powodu tych przeszkód.
— Chcę widzieć pana Ryszarda. Ci panowie -- spojrzała lekceważąco — nie uważali za stosowne poprosić go.
— Ryszarda? Mego syna?
— Nie wiem, czy on synem pani — uśmiechnęła się, ale muszę go widzieć.
— Panie Alfredzie — zwróciła się do jednego z młodzieńców — poproś pan Ryszarda?
— W tej chwili.
Wszedł jasny blondyn, lat trzydziestu kilku, w czarnym anglezie, ubrany bez zarzutu, z łagodną twarzą, marzącemi oczyma i bez pośpiechu, lecz ze zdziwieniem spojrzał na Helenę, skłonił się, mówiąc:
— Jestem Ryszard. Czy pani mnie szuka?
— Prawdopodobnie. . przyjeżdżam od pana Pawła do pana.
— Od Pawła?— zawołał rozpromieniony. — A, droga pani, jakżeż to dobrze — pochwycił jej rękę i ściskał. — Proszę do salonu, nie, do pokoju... Mamo! Ta pani, to mój najmilszy gość — i wiódł ją za rękę do pokoju na prawo.
Gdy znaleźli się sami, przemówił bardzo serdecznie:
— Jest pani u siebie, rozporządzaj pani.
Helena z paczką i książką w ręku weszła zarumieniona z gniewu z powodu tych przeszkód.
— Chcę widzieć pana Ryszarda. Ci panowie -- spojrzała lekceważąco — nie uważali za stosowne poprosić go.
— Ryszarda? Mego syna?
— Nie wiem, czy on synem pani — uśmiechnęła się, ale muszę go widzieć.
— Panie Alfredzie — zwróciła się do jednego z młodzieńców — poproś pan Ryszarda?
— W tej chwili.
Wszedł jasny blondyn, lat trzydziestu kilku, w czarnym anglezie, ubrany bez zarzutu, z łagodną twarzą, marzącemi oczyma i bez pośpiechu, lecz ze zdziwieniem spojrzał na Helenę, skłonił się, mówiąc:
— Jestem Ryszard. Czy pani mnie szuka?
— Prawdopodobnie. . przyjeżdżam od pana Pawła do pana.
— Od Pawła?— zawołał rozpromieniony. — A, droga pani, jakżeż to dobrze — pochwycił jej rękę i ściskał. — Proszę do salonu, nie, do pokoju... Mamo! Ta pani, to mój najmilszy gość — i wiódł ją za rękę do pokoju na prawo.
Gdy znaleźli się sami, przemówił bardzo serdecznie:
— Jest pani u siebie, rozporządzaj pani.
Tag: Kleber, noclegi kalisz, sala weselna Warszawa