Bohater naszych czasów cz. 1 - strona 92
a miłość platoniczna najwięcej ma w sobie niepokoju. Księżniczka, zdaje się, należy do kobiet, które chcą, by je zabawiano; jeżeli przez dwie minuty z rzędu będzie jej z tobą nudno, przepadłeś z kretesem; twoje milczenie powinno podniecać jej ciekawość, twoja rozmowa nigdy nie zaspokajać tej ciekawości całkowicie; musisz ją nieustannie niepokoić; dla ciebie zlekceważy dziesięć razy publicznie opinię i nazwie to ofiarą, i żeby sobie to wynagrodzić, zacznie cię dręczyć, a potem po prostu powie, że cię znieść nie może. Jeżeli nie zdobędziesz nad nią władzy,
to nawet jej pierwszy pocałunek nie da ci prawa do drugiego; nakokietuje się do woli, a po dwóch latach wyjdzie za mąż za poczwarę przez posłuszeństwo dla mamy i zacznie sobie wmawiać, że jest nieszczęśliwa, że jednego tylko człowieka kochała, to jest ciebie, ale że niebiosa nie chciały połączyć jej z tobą, ponieważ nosiłeś żołnierski płaszcz, choć pod tym grubym, szarym płaszczem biło serce namiętne i szlachetne...
Grusznicki uderzył pięścią w stół i zaczął chodzić tam i z powrotem po pokoju.
Śmiałem się w duchu i nawet ze dwa razy uśmiechnąłem się, lecz on na szczęście tego nie zauważył. Oczywiście, jest zakochany, bo stał się jeszcze bardziej łatwowierny niż dawniej; zaczął nawet nosić ma palcu srebrny pierścionek miejscowego wyrobu z czarną emalią: pierścionek ten wydał mi się podejrzany... Zacząłem mu się przyglądać i co znalazłem?... imię Mery było wyryte drobnymi literami na wewnętrznej stronie pierścionka, a obok — data owego dnia, w którym ona podniosła sławetną szklankę. Zataiłem swoje odkrycie; nie chcę wymuszać od niego wyznań; chcę, żeby sam wybrał mnie sobie na powiernika — wtedy dopiero będę miał używanie!
Grusznicki uderzył pięścią w stół i zaczął chodzić tam i z powrotem po pokoju.
Śmiałem się w duchu i nawet ze dwa razy uśmiechnąłem się, lecz on na szczęście tego nie zauważył. Oczywiście, jest zakochany, bo stał się jeszcze bardziej łatwowierny niż dawniej; zaczął nawet nosić ma palcu srebrny pierścionek miejscowego wyrobu z czarną emalią: pierścionek ten wydał mi się podejrzany... Zacząłem mu się przyglądać i co znalazłem?... imię Mery było wyryte drobnymi literami na wewnętrznej stronie pierścionka, a obok — data owego dnia, w którym ona podniosła sławetną szklankę. Zataiłem swoje odkrycie; nie chcę wymuszać od niego wyznań; chcę, żeby sam wybrał mnie sobie na powiernika — wtedy dopiero będę miał używanie!
Tag: Rejsy, transport laweta, triumph