www.piratkon.pl

Bogowie łakną krwi cz. 3 - strona 22
— Od czasów Homera jest to dziwną manią poetów — rzekł pewnego dnia — wysławiać żołnierzy. Wojna nie jest sztuką i wypadek jedynie rozstrzyga losy bitew. Z dwóch stających do walki generałów obaj są głupi, a jeden koniecznie zwyciężyć musi. Możecie liczyć na to, że któregoś dnia jeden z tych pobrzękiwaczy szablą, których tak wielbicie, połknie was, jak żuraw z bajki połyka żaby. Wtedy dopiero będzie bogiem! Bo bogowie znają się na apetycie.
Brotteaux nigdy
Darmowa reklama:
Ochrona osób i mienia
Ochrona osób i mienia - najlepsi w branży. Nic dodać, nic ująć.
www.branzowo.pl
nie był czuły na sławę oręża. Nie cieszył się bynajmniej triumfami Republiki, które był przewidział. Nie lubił nowego porządku rzeczy, wzmocnionego przez zwycięstwa. Był niezadowolony. Powodów do tego miał chyba dość.
Pewnego ranka zapowiedziano, że komisarze Komitetu Bezpieczeństwa Powszechnego przeprowadzą rewizję u więźniów i zabiorą asygnaty, przedmioty złote i srebrne, noże, nożyczki. Podobnie przeszukiwano więzienie w Luksemburgu i zabrano listy, papiery, książki.
Każdy przemyśliwał nad wynalezieniem kryjówki, gdzie mógłby schować, co ma najdroższego. Ojciec Longuemare paczkami wyniósł obronę swą do rynny. Brotteaux wpuścił Lukrecjusza w popiół komina.
Gdy komisarze z trójkolorowymi wstęgami na szyi przyszli zrobić rewizję, znaleźli tylko to, co uważano za właściwe im zostawić. Po ich odejściu ojciec Longuemare pobiegł do rynny i wziął ze swej obrony to, co wiatr pozostawił. Brotteaux wyciągnął z komina czarnego od sadzy Lukrecjusza.
Tag: Ochrona osób i mienia, tetra, karnisze producent