Bogowie łakną krwi cz. 2 - strona 73
na jej tropie. Nie ma schronienia. Czy pozwolisz, by tu noc przepędziła? Ojciec Longuemare zamknął brewiarz.
— Jeśli dobrze cię rozumiem — rzekł — pytasz pan, czy ta młoda dziewczyna, której równie jak mnie grozi aresztowanie, może dla swego doczesnego zbawienia spędzić noc w tym samym co ja pokoju?
— Tak, mój ojcze.
— Jakim prawem miałbym sprzeciwiać się temu? Aby obecność jej obrażać mnie miała, musiałbym być
Ceny transferowe - najlepsi w branży. Nic dodać, nic ująć.
www.taxwaysgroup.com
pewny, że jestem więcej wart od niej.
Ojciec Longuemare usadowił się na noc w starym zniszczonym fotelu, zapewniając, że w nim dobrze spać będzie, Atenais zajęła materac, a Brotteaux, rozciągnąwszy się na sienniku, zgasił świecę.
Godziny i półgodziny dzwoniły na wieżach kościelnych, Brotteaux nie spał i przysłuchiwał się zmieszanym oddechom księdza i prostytutki. Księżyc, świadek dawnych jego miłostek, wstał i przesłał do poddasza srebrny promień, który oświetlił jasne włosy, złote rzęsy, cienki nos i małe, czerwone usta Atenais, śpiącej głęboko z zaciśniętymi piąstkami.
„Oto — pomyślał — jak wygląda straszny, niebezpieczny wróg Republiki“.
Gdy Atenais się przebudziła, był jasny dzień. Ksiądz już wyszedł. Brotteaux pod okienkiem w dachu czytał Lukrecjusza i z rymów muzy łacińskiej uczył się żyć bez obaw i pragnień; lecz mimo to gryzł go żal i niepokój.
— Jeśli dobrze cię rozumiem — rzekł — pytasz pan, czy ta młoda dziewczyna, której równie jak mnie grozi aresztowanie, może dla swego doczesnego zbawienia spędzić noc w tym samym co ja pokoju?
— Tak, mój ojcze.
— Jakim prawem miałbym sprzeciwiać się temu? Aby obecność jej obrażać mnie miała, musiałbym być
Darmowa reklama:
Ceny transferoweCeny transferowe - najlepsi w branży. Nic dodać, nic ująć.
www.taxwaysgroup.com
Ojciec Longuemare usadowił się na noc w starym zniszczonym fotelu, zapewniając, że w nim dobrze spać będzie, Atenais zajęła materac, a Brotteaux, rozciągnąwszy się na sienniku, zgasił świecę.
Godziny i półgodziny dzwoniły na wieżach kościelnych, Brotteaux nie spał i przysłuchiwał się zmieszanym oddechom księdza i prostytutki. Księżyc, świadek dawnych jego miłostek, wstał i przesłał do poddasza srebrny promień, który oświetlił jasne włosy, złote rzęsy, cienki nos i małe, czerwone usta Atenais, śpiącej głęboko z zaciśniętymi piąstkami.
„Oto — pomyślał — jak wygląda straszny, niebezpieczny wróg Republiki“.
Gdy Atenais się przebudziła, był jasny dzień. Ksiądz już wyszedł. Brotteaux pod okienkiem w dachu czytał Lukrecjusza i z rymów muzy łacińskiej uczył się żyć bez obaw i pragnień; lecz mimo to gryzł go żal i niepokój.
Tag: Ceny transferowe, artykuły ślubne, doładowania