www.piratkon.pl

Bodega cz. 2 - strona 98
nierze witali „towarzyszy". Tłum poruszył się niespokojnie i zaczął wołać:
— Nie strzelać! Bracia! Zdradzono nas! Oszukano! Bracia! Nie przychodzimy do was w złych zamiarach.
Bracia jednak byli głusi na ich błagania i nie powstrzymali strzelaniny.
Panika ogarnęła tłum robotniczy. Wszyscy ci bohaterowie, wszyscy nieustraszeni bojownicy wolności cofnęli się gwałtownie, po czym rzucili w rozsypkę, potrącając się wzajemnie i tratując, byle być jak najdalej od przeklętych więziennych krat bluzgających morderczym
Darmowa reklama:
Interpretacja przepisów prawa
Interpretacja przepisów prawa - najlepsi w branży. Nic dodać, nic ująć.
www.gazetabankowa.pl
ogniem.
Juanon trzymał się dzielnie i w jednej z bocznych uliczek próbował zgromadzić co dzielniejszych towarzyszy... Liczba ich jednak stopniała do sześciuset.
Klął, lecz nie tracił jeszcze nadziei:
— Gdzie, u diabła, jest „Madrytczyk"? Musi nam wytłumaczyć, jak stoją sprawy.
„Madrytczyk" jednak ulotnił się jak kamfora. Skoro tylko przerażony tłum rzucił się do ucieczki, on pierwszy zawieruszył się w tłumie i znikł bez śladu.
— Zdaje mi się, że wystrychnięto nas na dudków! — rzekł jeden z rewolucjonistów do Juanona.
— I ja podejrzewam, że tak jest — odpowiedział olbrzym. — Co teraz robić? Wobec tego, że weszliśmy już domiasta, ruszajmy na Calle Larga) — do śródmieścia.
Powiódł dalej swe szeregi, które nabrały nieco ducha, widząc, że nikt nie usiłuje ich aresztować ani wstrzymywać pochodu. Gdzie jednak byli żandarmi? Dlaczego nie widać było wcale żołnierzy? Strajkujący tłum nabrał ufności łudząc się myślą, że za chwilę ujrzą Salvatierrę kroczącego na ich. spotkanie na czele zrewoltowanych oddziałów wojska.
Tag: Interpretacja przepisów prawa, długopisy parker, biuro podróży egipt