Bodega cz. 2 - strona 47
ROZDZIAŁ VII
Z nastaniem września, który jest miesiącem winobrania, bogacze bardziej zajęci byli tego roku nastrojami, jakie panowały wśród robotników, niż robotami w winnicach.
Nawet najlekkomyślniejsi spośród członków Klubu Hippicznego mówili tylko o robotnikach. I pomyśleć, że mieli oni przecież wszystko, czego dusza zapragnie: zarabiali około dziesięciu realów dziennie, jedli, i pili. Mieli godzinę wypoczynku w porze zimowej i dwie w letniej osiem papierosów na dzień. Istny żywot sybarytów).. i cóż? Jeszcze narzekali i żądali reform grożąc strajkiem.
Rzecz oczywista, że właściciele winnic oburzali się na takie żądania. Nagle wszyscy jak jeden mąż zapałali litością dla robotników pracujących na roli. Ci biedacy naprawdę byli godni politowania! Robotnicy z winnic w porównaniu z nimi byli magnatami.
Właściciele ferm pienili się słysząc takie herezje, oskarżali tedy z kolei posiadaczy winnic o wyzysk, nie dziwiąc się, że ich najemnicy użalają się na nich.
Z nastaniem września, który jest miesiącem winobrania, bogacze bardziej zajęci byli tego roku nastrojami, jakie panowały wśród robotników, niż robotami w winnicach.
Nawet najlekkomyślniejsi spośród członków Klubu Hippicznego mówili tylko o robotnikach. I pomyśleć, że mieli oni przecież wszystko, czego dusza zapragnie: zarabiali około dziesięciu realów dziennie, jedli, i pili. Mieli godzinę wypoczynku w porze zimowej i dwie w letniej osiem papierosów na dzień. Istny żywot sybarytów).. i cóż? Jeszcze narzekali i żądali reform grożąc strajkiem.
Rzecz oczywista, że właściciele winnic oburzali się na takie żądania. Nagle wszyscy jak jeden mąż zapałali litością dla robotników pracujących na roli. Ci biedacy naprawdę byli godni politowania! Robotnicy z winnic w porównaniu z nimi byli magnatami.
Właściciele ferm pienili się słysząc takie herezje, oskarżali tedy z kolei posiadaczy winnic o wyzysk, nie dziwiąc się, że ich najemnicy użalają się na nich.
Tag: Biurka, ipod, Dębica