Bodega cz. 1 - strona 44
swej siostry, która zdecydowała się przekroczyć próg jego domu, aby oddać bratu ostatnią posługę. Umierający biedak zgodził się umrzeć „po chrześcijańsku". Całe tłumy duchowieństwa znalazły się u jego wezgłowia, usuwając z krzeseł porozrzucane tam w nieładzie gitary, damskie szale albo nawet spódnice. Siadali przy konającym i zaczynali mówić mu o niebie i zasługach jego przodków, którzy utorowali mu w pewnym stopniu drogę do zbawienia. Gdy wreszcie wyzionął ducha, ubrano go w habit zakonny, po czym pani Elwira przystroiła pierś jego w całe stosy medalików,
Studia poznań - najlepsi w branży. Nic dodać, nic ująć.
www.wsb.pl
których obecność miała dopomóc grzesznikowi w drodze do raju.
Po śmierci markiza obie jego córki, zwracające już na siebie uwagę swą niezwykłą urodą i swobodnym zachowaniem się, opuściły pałac rodzicielski, o który wiedli spór wierzyciele nieboszczyka, i udały się pod opiekuńcze skrzydła pobożnej ciotki, pani Elwiry. Obecność pod jej dachem dwóch uroczych diablic była przyczyną szeregu burzliwych scen rodzinnych, które zamroczyły horyzont ostatnich lat życia starego Duponta. Pani Elwira, mająca w najstarszym synu wiernego sojusznika, oburzała się na „bezwstydne dziewczęta". Wprawdzie towarzyszyły jej co dzień na mszę i na nowenny, przybierając przy tym poważne miny, z czym było im bardzo do twarzy. Ale skoro tylko znalazły się w towarzystwie młodych mężczyzn, zaczynały spoglądać tak wyzywająco, rozmawiać ż taką swobodą, że biedna ciotka wpadała w rozpacz. Stary Dupont znudzony wiecznym utyskiwaniem małżonki zapytywał ją nieraz:
— Na co narzekasz? Alboż nie jesteś ich ciotką? Alboż w żyłach waszych nie płynie jedna krew?
Szlachetnie urodzona dama irytowała się w ogóle na wszystko, co zakłócało majestatyczną harmonię jej co-
Darmowa reklama:
Studia poznańStudia poznań - najlepsi w branży. Nic dodać, nic ująć.
www.wsb.pl
Po śmierci markiza obie jego córki, zwracające już na siebie uwagę swą niezwykłą urodą i swobodnym zachowaniem się, opuściły pałac rodzicielski, o który wiedli spór wierzyciele nieboszczyka, i udały się pod opiekuńcze skrzydła pobożnej ciotki, pani Elwiry. Obecność pod jej dachem dwóch uroczych diablic była przyczyną szeregu burzliwych scen rodzinnych, które zamroczyły horyzont ostatnich lat życia starego Duponta. Pani Elwira, mająca w najstarszym synu wiernego sojusznika, oburzała się na „bezwstydne dziewczęta". Wprawdzie towarzyszyły jej co dzień na mszę i na nowenny, przybierając przy tym poważne miny, z czym było im bardzo do twarzy. Ale skoro tylko znalazły się w towarzystwie młodych mężczyzn, zaczynały spoglądać tak wyzywająco, rozmawiać ż taką swobodą, że biedna ciotka wpadała w rozpacz. Stary Dupont znudzony wiecznym utyskiwaniem małżonki zapytywał ją nieraz:
— Na co narzekasz? Alboż nie jesteś ich ciotką? Alboż w żyłach waszych nie płynie jedna krew?
Szlachetnie urodzona dama irytowała się w ogóle na wszystko, co zakłócało majestatyczną harmonię jej co-
Tag: Studia poznań, nieruchomości kraków okolice, studia teologiczne