Bociany cz. 2 - strona 10
Po długiej chwili, obecni uspokoili się cokolwiek, wzywani do porządku gwałtow nem dzwonieniem przwodniczącego. Ten powstał i poprosił o cierpliwe wysłuchanie ostatniego już delegata, który pragnie powiedzieć słów parę na usprawiedliwienie swojej partyi.
Wystąpił więc podstarzały już człowieczek, o bardzo poczciwej twarzy i zaczął coś mówić, ale zrazu tak cicho, że nic dosłyszeć nie było można. Wreszcie, jakieś urywane wyrazy przedarły się do uszu świętego Kazimierza. Usłyszał coś o Jagiellonach, o Batorym i o Sobieskim. Potem wyrazy: kółka, oświata, stowarzyszenia, czystość języka... Tu naraz mówca się zapalił:
— O mili rodacy! — zawołał, — dbajcie o czystość języka! Uczcie się, uprawiajcie ten skarb wasz najdroższy, strzeżcie się błędów, tak niestety! u nas rozpowszechnionych. Ach! — jęknął żałośnie, — ileż razy na własne uszy słyszałem osoby z inteligencyi, wołające na dorożkarza: »Izwoszczyk!« Ach... mili rodacy...
Nagle zerwał się krzyk oburzenia:
— Dosyć! Dosyć! Precz! — wołano. — Zdrajca! Ugodowiec! Nikczemnik! Hakaty —
Wystąpił więc podstarzały już człowieczek, o bardzo poczciwej twarzy i zaczął coś mówić, ale zrazu tak cicho, że nic dosłyszeć nie było można. Wreszcie, jakieś urywane wyrazy przedarły się do uszu świętego Kazimierza. Usłyszał coś o Jagiellonach, o Batorym i o Sobieskim. Potem wyrazy: kółka, oświata, stowarzyszenia, czystość języka... Tu naraz mówca się zapalił:
— O mili rodacy! — zawołał, — dbajcie o czystość języka! Uczcie się, uprawiajcie ten skarb wasz najdroższy, strzeżcie się błędów, tak niestety! u nas rozpowszechnionych. Ach! — jęknął żałośnie, — ileż razy na własne uszy słyszałem osoby z inteligencyi, wołające na dorożkarza: »Izwoszczyk!« Ach... mili rodacy...
Nagle zerwał się krzyk oburzenia:
— Dosyć! Dosyć! Precz! — wołano. — Zdrajca! Ugodowiec! Nikczemnik! Hakaty —
Tag: Spaliny, sprężyny, rusztowania