Blanka Bruyn (Le Succube)
Balzac Honore De
Blanka Bruyn (Le Succube) - strona 1
" Honoriusz Balzac BLANKA BRUYN (sukkub) tłum. Celina Hańska "
Blanka Bruyn (Le Succube) - strona 2
" Niektórzy, co z zacnego kraju Turenii pochodzili, a widzieli, jak autor gorliwie uganiał się za starożytnościami, dziwnymi przygodami i cudnościami tej błogosławionej okolicy, zapytywali go (wierząc, że o tym na pewno wiedzieć musi), z jakiej przyczyny jedną z ulic miasta Tours..."
Blanka Bruyn (Le Succube) - strona 3
" Jeden starzec powiadał, że był na tej ulicy zdrój wody gorącej, a jego prapradziadek raz wody skosztował. Nuż tedy bardzo prędko urosła góra podań, o których w winiarniach rozprawiano i łatwiej byś w brodzie cuchnącej kapucyny wesz znalazł niż w tych opowieściach prawdę. Ale..."
Blanka Bruyn (Le Succube) - strona 4
" nie bez trudu, na francuską mowę przełożył akty dawnego sądu duchownego. Wierzył bowiem, że nic ucieszniejszego być nie może nad taką opowieść, która na jaw wyprowadza naiwną ciemnotę dawnych dobrych czasów. Tedy sami się o tym przekonajcie. Oto, w jakim porządku szły te..."
Blanka Bruyn (Le Succube) - strona 5
" I IN NOMINE PATRIS ET FILII ET SPIRITUS SANCTI. AMEN. W roku pańskim tysiąc dwieście siedemdziesiątym pierwszym, przeze mnie Hieronima Cornille, penitencjariusza, sędziego duchownego, na ten urząd przez członków Kapituły z Saint Maurice, przy katedrze miasta Tours wybranym,..."
Blanka Bruyn (Le Succube) - strona 6
" duszy, rękę na Ewangeliach położywszy, jako nic innego nie powie, jeno to, co sam usłyszał i widział. Potem mówił, co następuje: — Wyznaję, że przed dwoma laty zanim nadszedł dzień Św. Jana, kiedy ognie wesołe palą, szlachcic jeden, przeze mnie nie znany, ale niewątpliwie..."
Blanka Bruyn (Le Succube) - strona 7
" jego trwał w miłosnym uścisku z tą Mauretanką. Ze zgrozą wielką wyznał mi to na łożu śmiertelnym. Drudzy opowiadali, że ta diablica oplatała rycerza swymi włosami długmi, które miały tę własność, że wzbudzały w człowieku choćby i chrześcijaninie żądze piekielne w..."
Blanka Bruyn (Le Succube) - strona 8
" Powyżej wymienionemu Tortebras przedstawiliśmy człowieka z Abisynii, z Etiopii czy z Nubii rodem, czarnego od stóp do głowy a męskości pozbawionego, tenże trwał w uporze, mimo tortur zadawanych, w milczeniu, choć mocno przy tym jęczał. Udowodniono mu, że wcale naszej mowy nie..."
Blanka Bruyn (Le Succube) - strona 9
" cesu dotyczących, lecz ona rzekła, że tylko chwalić może obcą niewiastę, bo od czasu kiedy w domu Tortebrasa osiadła, mąż żonę w lepszym miał zachowaniu, nieznajoma bowiem żary miłosne wokoło rozrzucała jak słońce promienie swoje rozsiewa i inne niedorzeczności prawiła..."
Blanka Bruyn (Le Succube) - strona 10
" żaden chrześcijanin nie potrafił, tedy już wonczas mówiono, że z diabłem trzyma. Wyżej wymieniony pan Harduin V wyznał też, że nigdy w czasie pobytu w Ziemi Świętej, dla tej nałożnicy na udeptanej ziemi nie stawał, a to nie przez bojaźń, jeno dla innej przyczyny: oto nosił on..."
Blanka Bruyn (Le Succube) - strona 11
" i żywot stateczny mącił; tedy prosił nas też, aby oskarżonej mógł już nie widzieć, skoro jeżeli diabłem nie jest, Bóg Ojciec taką ją władzą nad ludźmi obdarzył, że każdy ulec jej musi. Tedy tylko Afrykańczyka zobaczył, w nim sługę a pazia nałożnicy poznał, i odszedł...."
Blanka Bruyn (Le Succube) - strona 12
" jakich ingrediencji do czarów potrzebnych, jako krew noworodków, zaklęć pisanych i innych rzeczy przez czarownice używanych (a to bez złych dla niego następstw i bez żadnej kary niech nam wyzna), ów al Raszyld poprzysiągł na swoją wiarę hebrajską, że nigdy środkami tymi nie..."
Blanka Bruyn (Le Succube) - strona 13
" szedł, nie chcąc wskazać nam, gdzie mieszka, mówiąc przy tym, że o postanowieniu Kapituły dowie się od jednego Żyda z Tours, imieniem Tobiasz Nathaneus. Zanim odszedł, przedstawiliśmy mu Afrykańczyka, w którym zaraz pazia diablicy poznał. Powiadał też, że Saraceni zwyczaj mają,..."
Blanka Bruyn (Le Succube) - strona 14
" słów bluźnierczych i nieprzystojnych, jakimi nieboszczyk baron de Croixmare obsypał wielebnego Loysa Pot, mnicha z Marmoustiers przybyłego dla udzielenia ostatniej pociechy umierającemu — tenże nigdy nie wspomniał słowem o diable, który go opętał. Tedy odeszła pani rodu wielkiego..."
Blanka Bruyn (Le Succube) - strona 15
" Afrykańczyka, którego jej przedstawiliśmy, nigdy nie widziała, choć tego pragnęła, bo on pilnował tych komnat, gdzie pani życie z rycerzy wysysała. Siódmym wezwanym przez nas świadkiem był Hugon du Fou, syn pana na Bridore, który lat dwadzieścia mając, pod opiekę ojca swego..."
Blanka Bruyn (Le Succube) - strona 16
" wanie. Bo postanowiłem, że ona zawsze panią moją będzie, w przyszłości gołąbką moją, żoną i jedynym towarzyszem miłym, chociaż nic od niej w zadatku przyszłych szczęśliwości nie dostałem; przeciwnie, rady jeno cnotliwe: żebym sławę uczciwego rycerza zdobył, mężem..."
Blanka Bruyn (Le Succube) - strona 17
" chodzi tu o sprawę, która i kościoła świętego dotyczy, i chwały Bożej, i dostąpienia raju przez ludzi w diecezji zamieszkałych a obecnością diablicy trapionych; dotyczy też życia istoty, która wcale niewinną być może. To wyłożywszy, prosiliśmy panią ksienię, aby nam..."
Blanka Bruyn (Le Succube) - strona 18
" leżeć, albo po klasztorze jak szalona biegała niby koza ze sznura spuszczona. Na koniec wychudła i piękność wielką straciła. Tedy lękając się, aby nie zmarła, w izbie dla chorych ją umieszczono. Aż jednego poranka zimowego siostra Klara uciekła, żadnych po sobie śladów nie..."
Blanka Bruyn (Le Succube) - strona 19
" handlu doradca, radość mego domu, na koniec bogactwo nieocenione, bo sam jestem na świecie, straciwszy żonę, miłego towarzysza, a za stary jestem, bym mógł drugiego szukać. Tedy ów skarb największy ukradł mi zły duch i do piekła wtrącił. Panowie sędziowie! Kiedy mój syn ujrzał..."
Blanka Bruyn (Le Succube) - strona 20
" kiedy brzuch go pochłonął, który wszystkim śmierć gotuje, a nikomu życia nie daje? Diabeł jeno rozkoszuje się, a nie płodzi. Takie tu daję świadectwo i proszę pana Tourne-bouscha, aby je spisał, jednego słowa nie pomijając, i mnie odpis zeznania darował, abym te słowa moje..."
Blanka Bruyn (Le Succube) - strona 21
" zostawić i wnet potem jako zatrute muchy padali, wszyscy ze zbawieniem w niezgodzie, i niejeden po śmierci czerniał; tego diabła nikt nie widział, aby śniadanie, obiad czy wieczerzę jadał, bo żywił się tylko ludzkimi mózgami; widziano go też chodzącego po cmentarzu, aby młode..."
Blanka Bruyn (Le Succube) - strona 22
" II JAKO POSTĄPIONO WZGLĘDEM ONEGO DEMONA W POSTACI KOBIECEJ In nomine Patris et Filii et Spiritus Sancti Amen. Roku Pańskiego tysiąc dwieście siedemdziesiątego pierwszego, przed nami, Hieronimem Cornille, wielkim peni-tencjariuszem, sędzią duchownym, w tej sprawie..."
Blanka Bruyn (Le Succube) - strona 23
" Podanie: My, niżej podpisani mieszczanie miasta Tours, przybyliśmy do pałacu pana d'Ydre, ławnika Turenii, w nieobecności wójta naszego, i złożyliśmy podanie, aby skargi nasze wysłuchał w sprawach, na które przysiąc możemy wobec trybunału arcybiskupa, sędziego występków przeciw..."
Blanka Bruyn (Le Succube) - strona 24
" który często świat chrześcijański pod postacią niewieścią nawiedza, jak o tym w księgach świętych czytamy, kędy powiedziano, że naszego Zbawiciela na górę porwali, a tam Lucyfer czy Astarot ukazał mu żyzne pola w Judei i że w wielu miejscach widziano skarby czyli diabły pod..."
Blanka Bruyn (Le Succube) - strona 25
" Tedy my, sędzia, po namyśle dojrzałym orzekliśmy, że podanie mieszczan z miasta Tours pod uwagę weźmiemy i że przeciw oskarżonej, w więzieniu zamkniętej, wystąpimy według praw pisanych a kanonicznych c o n t r a demonias. To postanowienie nasze ma być po mieście obwołane z..."
Blanka Bruyn (Le Succube) - strona 26
" Tedy pytaliśmy, jakie imię nosi. Ona rzekła: — Zulma, w mowie arabskiej. A czemu naszym językiem mówi? Odpowiedziała: — Bo do tego kraju przybyłam. Pytaliśmy: w jakim czasie? Odrzekła: — Przed laty dwunastu prawie. Pytaliśmy: jaki wiek wtedy miała? Odpowiedziała: — Lat..."
Blanka Bruyn (Le Succube) - strona 27
" w sobie ukrywa, w obecności naszej akt religijny spełniła i przez to poddała się wyrokom trybunału duchownego. Wówczas wyrzekliśmy do niej te słowa: — Moja córko, jesteś silnie posądzona o to, że ci diabeł w ucieczce z klasztoru pomagał, bo w niepojęty sposób z niego..."
Blanka Bruyn (Le Succube) - strona 28
" bość rycerza i bez ratunku skonał pomimo jej próśb i zaklęć, bo nieprzepartą do medyków i aptekarzy niechęć czuł i widzieć ich nie chciał. Tedy wszystko, co tu powiedziała, prawdą było. Zapytaliśmy oskarżoną, czy miłowała rycerzy, mieszczan i innych, o których..."
Blanka Bruyn (Le Succube) - strona 29
" aniżeli Boskich przykazań słuchała. Ona zasie odrzekła, że dla miłośników swoich byłaby na stos gorejący poszła, w tym jeno swego przyrodzenia słuchając, ale za największe skarby królowi nawet by się nie oddała bez miłości dla niego, dla jego serca, głowy, włosów i całej..."
Blanka Bruyn (Le Succube) - strona 30
" nik na jej piersi, całując ją gorąco. Ona gniewać się chciała, ale jakże to było odrzucić podarunek, który samemu dawcy tyle przyjemności dostarczał, kiedy ją, miłą, w klejnot ubierał. Każdy dawał, co mu jego fantazja na myśl przywodziła. Drugi znów lubił rozdzierać na..."
Blanka Bruyn (Le Succube) - strona 31
" Klara, a to dla badania czynów jej zarzucanych i dowiedzionych. Oznajmiliśmy jej, iż z odpowiedzi przez nią danych łacno widzieć, że nie w mocy zwykłej niewiasty, chociażby nawet i wolno jej było wieść żywot tak w zmysłowości zapamiętały — do śmierci ludzi przywodzić i..."
Blanka Bruyn (Le Succube) - strona 32
" że bez męża przyszłoby jej skonać w murach klasztornych dla braku przyrodzonej czułości a oddechu swobodnego. Niech o tym zaświadczy i to, że od tej godziny, kiedy z klasztoru uciekła, ani jednego dnia, ani jednej chwili w tęsknocie a melancholii, jeno w radości żyła i takim..."
Blanka Bruyn (Le Succube) - strona 33
" Odpowiedziała nam, że co się tyczy rozlicznych języków, po grecku umie tylko mówić Kyrie eleison!, co często powtarza, a po łacinie jeno Amen, co też często mówiła prosząc Boga o wolność; wielce ją też zawsze frasowało, że dziecka nie poczęła, a jeśli inne niewiasty..."
Blanka Bruyn (Le Succube) - strona 34
" Tedy zdjęto z niej okowy, po czym oskarżona zrzuciła z siebie kiecki i niegodnie zaciemniła i pomieszała nasze umysły widokiem swego ciała, które zaprawdę nadprzyrodzone ma własności. Jegomość Wilhelm Tournebouche w tym miejscu odłożył pióro i odszedł; wcześniej rzekł, że..."
Blanka Bruyn (Le Succube) - strona 35
" oskarżonej. Po czym my, sędziowie, wyznaczyliśmy na dzień próby pierwszy dzień Wielkanocy najbliższej, w godzinę południa po mszy świętej, co wszyscy jako słuszne uznali. To postanowienie nasze ma być obwołane dla wiadomości każdego we wszystkich miastach, osadach i zamkach..."
Blanka Bruyn (Le Succube) - strona 36
" III CO SUKUB UCZYNIŁ, ABY DUSZĘ STATECZNEGO SĘDZIEGO POCHWYCIĆ I CO Z TYCH DIABELSKICH ZAMYSŁÓW WYNIKŁO! Tu jest spowiedź uczyniona dnia pierwszego marca roku tysiąc dwieście siedemdziesiątego pierwszego po narodzeniu Zbawiciela naszego, przez Hieronima Cornille'a,..."
Blanka Bruyn (Le Succube) - strona 37
" przypatrywać się skonaniu Hieronima Cornille'a wedle jego życzenia, aby ogólnie wiadomą jego spowiedź była i skrucha, jako że pora Wielkiego Postu nadeszła, zatem słowa umierającego wielu chrześcijanom oczy otworzyć mogły, którzy już na oślep ku drodze do piekieł dążyli...."
Blanka Bruyn (Le Succube) - strona 38
" już w łzach się roztopiły. Toż chciałbym jeszcze drugie życie przebyć w pokusach. Tedy słuchajcie i zadrżyjcie z trwogi. Wybrany przez Kapitułę, aby rozpocząć i prowadzić proces wszczęty przeciw demonowi, który przybrał postać niewieścią w osobie mniszki zbiegłej z..."
Blanka Bruyn (Le Succube) - strona 39
" bne, giętkie ciało zmieni się w bestię włochatą z pazurami ostrymi, oczy tak czułe — w piekielne żagwie, że z zadu — ogon w łuskach wyskoczy, że usta cudne zmienią się w paszczę krokodyla — ocknąłem się i na tortury skazałem sukuba, dopóki by nie wyznał, po co tu..."
Blanka Bruyn (Le Succube) - strona 40
" wych, które za naturalne uważałem i nie lękałem się wcale jej białych ząbków, które w najdalszą głąb piekieł wciągają. Lubowałem się w dotyku jej rączek zapominając, że to są pazury wstrętne. Postępowałem jak mąż do swej wybranej tęskniący, nie myśląc, że ta..."
Blanka Bruyn (Le Succube) - strona 41
" Hejże! Gdybym zażądała duszy twej wzamian za jeden pocałunek, czyżbyś mi jej nie oddał? — Oddałbym — rzekłem. — A gdybyś musiał krew niewinnych dzieciątek spijać, abyś zawsze mógł być kochankiem moim, czyżbyś tego nie uczynił? — Uczyniłbym — rzekłem. — A..."
Blanka Bruyn (Le Succube) - strona 42
" mówił mi demon: „Pędź, mój rycerzu, mknij, gnaj z całej siły.” Widząc jak mało znaczy ksiądz w tym potopie miłosnym, w którym brały się w objęcia metale, kamienie, wody, powietrze, gromy, ryby, rośliny, zwierzęta, ludzie, duchy, światy, planety — wyparłem się wiary..."
Blanka Bruyn (Le Succube) - strona 43
" kapituły prosił o pomoc w zmniejszeniu kary czyśćca, w którym winy swoje przez niesłychane męki odkupię. A w końcu oświadczam, że wyrok mój, który w sprawie tego demona o sąd Boży woła i na próbę wody a ognia zezwala, jeno podstępem jest diabelskim przez złego ducha podanym,..."
Blanka Bruyn (Le Succube) - strona 44
" IV NĘDZNY KONIEC ŻYWOTA MAURETANKI Z ULICY CIEPŁEJ, KTÓRĄ Z WIELKIM GWAŁTEM ŻYWCEM SPALONO I UPIECZONO, DO PIEKIEŁ JĄ WYSYŁAJĄC To napisano w miesiącu maju tysiąc trzysta sześćdziesiątego roku jako testamentum. „Synu mój najukochańszy a sercu memu najmilszy,..."
Blanka Bruyn (Le Succube) - strona 45
" gdzie indziej znajdę sposobność przysłużenia się możnym panom, przez co patronów a opiekunów znajdę i do duchowieństwa wstąpiwszy, mitrę dostanę jak niektóry inny, może i na stolcu arcybiskupim zasiądę w której bądź diecezji. Ale cel taki tylko zarozumiałość moja a..."
Blanka Bruyn (Le Succube) - strona 46
" czerstw wymyśliły na nią uczciwe mieszczki, zazdrością wiedzione i jakby w Ewangelię w ich gadanie wierzono. W okolicznościach takich wielebny Hieronim Cornille widząc, że w tej dziewce nie ma innego diabła krom miłosnego, nakazał jej zamieszkać w klasztorze aż do dnia śmierci...."
Blanka Bruyn (Le Succube) - strona 47
" Św. Maurycegu, poradził, aby w tej sprawie umierający spowiedź głośną uczynił. Tedy członkowie Kapituły oblegać a męczyć zaczęli biedaka; otoczyli go i duchowni z kościoła Św. Marcina, z Marmoustiers przybył arcybiskup, nawet legat papieski, niechajby odwołał wszystko, co w..."
Blanka Bruyn (Le Succube) - strona 48
" miejsce wzięto młodszego syna pana kata, ten zaś do ciemnicy wrzucił Mauretankę, w ciężkie dyby ją okuł i pas drewniany na nią włożył. Łucznicy miejscy i ludzie zbrojni arcybiskupa lochu odtąd strzegli. Dziewkę męczono, torturowano, kości jej połamano, aż bólem zmuszona..."
Blanka Bruyn (Le Succube) - strona 49
" daleko w okolice, taki był gniew tego ludowego lewiatana, potwora groźnego. Jeden krzyczał: „Śmierć sukubowi! Wydajcie nam demona!” Drugi: „Dajcie mi kęs tego demona!” — Dawajcie nogę! — Włosy mi jego dajcie! — Dawajcie głowę! — Czerwony musi być ten demon! —..."
Blanka Bruyn (Le Succube) - strona 50
" odrzekli, że Kapituła może cichaczem wypuścić Mauretankę, a wtedy ustałby przyczyna buntu. Na tę zacną i mądrą odpowiedź legat papieski rzekł, że zawsze w religii Kościołowi słuszność przyznawać należy. Skończyło się na tym, że biedna dziewka za wszystko zapłaciła, a..."
Blanka Bruyn (Le Succube) - strona 51
" czała. Opowieść o jej lataniu po kościele sprawiła, że prostactwo diabła w niej widziało, bo niektórzy opowiadali, że w powietrzu fruwała. Kiedy już ją kat na stos wrzucił, dwa razy jeszcze wysoko podskoczyła i wpadła w głąb płomieni, które przez cały dzień i całą noc..."
Blanka Bruyn (Le Succube) - strona 52
" rzeczy trudno i żaden Tournebousche niech sobie wyjątkowości nie obiecuje, dopóki jest tylko Tournebouschem. Po trzecie, jeno czwartą część swych dochodów wydawaj, o majętnościach swoich nie opowiadaj, grosze chowaj i do urzędów nie pretenduj; chadzaj do kościoła jako i inni..."
Blanka Bruyn (Le Succube) - strona 53
" porze lubić będą Tournebousche'ów. Niejeden sobie z nich żartuje. Nie obrażaj się o to. Ale nikt Tournebousche'ów na stos nie rzuci ani też nie powiesi dla dobra króla, kościoła czy kogo innego. Rozsądna rodzina mieć będzie pieniądze i uciechę w domu, z dala od wszystkich. Tedy..."