Bitwa warszawska w dniu 6 i 7 września 1831 r. T. 2 dziełopośmiertne L. Mierosławskiego cz. 1 - strona 8
Najcelniejszym wypadkiem dnia wczorajszego było dokładne sformułowanie dalszej bitwy i niepowrotne ustalenie jej wytycznych: zdobycie Woli przez nieprzyjaciela odebrało mu swobodę rozrzucania się po innych; musiał się teraz sztywnie i na oślep wysilać na wskroś Czystego ku obom rogatkom Jerozolimskiej i Wolskiej, a co najdalej, dla dostania,
się łatwiej do tej ostatniej, obejść i złamać nasze prawe skrzydło, biorąc cel na trzecią wytyczną, ewangelickiego cmentarza. Cokolwiekby przedsiębrał po skrajniejszych skrzydłach, wychodziło na manewr posiłkujący temu środkowemu następowi i samo przez się zaniepokojać nas już nie mogło. Wszystkie zatem wspólne starania naszych dowódzców instynktowo mogły się złożyć na szczelne obsadzenie, kosztem usuniętych skrzydeł, środkowo 1/3 go oszańcowanego półkola, a mianowicie, jak i wczoraj, na oszczędzenie sobie potężnej rezerwy artylleryjnej, do ruszenia dopiero przeciw szturmującym kolumnom. Nieszczęściem dla nas, że najzgubniejszym właśnie wynikiem wczorajszej bitwy okazało
Tag: Stal, skrzynki pocztowe, litery 3d