Bitwa warszawska w dniu 6 i 7 września 1831 r. T. 1 cz. 3 - strona 95
spodziewaliśmy i tak dosłyszeć rozmowę. Wtedy zaraz podbiegł do mnie generał Dannenberg i wszczął pogadankę, odwodząc mnie nieznacznie ku oddziałowi Baszkirów czy Kałmuków, którym kazał pokazywać nam dla rozrywki łamane sztuki. Ta uprzejmość mocno mnie niecierpliwiła, mimo że odchodząc dałem był znak Montebello i Sobolewskicmu, ażeby oni przynajmniej swojego posterunku pod wybitemi oknami nie opuszczali. Wyrwałem się
Usuwanie kamienia - najlepsi w branży. Nic dodać, nic ująć.
www.hgpolska.pl
nareszcie Dannenbergowi pod jakimś pozorem i wróciłem do nich, ale wtedy zastałem budynek obstawiony szyldwachami, a naszych dwóch adjutantów wydalonych do świty. Dosłyszeliśmy jednakże głośne wykrzyki generała Krukowieckiego, który niezadługo drzwi gwałtownie odchyliwszy zawołał na nas: "Siadajmy na koń! nie mamy już tutaj nic do roboty." Generał Toll wybiegł za nim i wprosił go nazad do izby. — Po kilkunastu minutach powtórnej rozmowy zakończonej wykrzykami generała Krukowieckiego "non! non!" tenże znowu wypadł z karczmy i zawołał na nas stanowczo: "Jedźmy! o godzinie 2giej attak ma się rozpocząć; wydać rozkazy, ażeby wszystko było w pogotowiu." Widząc, że generał Prądzyński jeszcze się ociąga na progu w rozmowie z generałem Toll (raczej z W. Ks. Michałem), krzyknął na niego: "Co będziesz napróżno gadał! szkoda traconego czasu, siadajmy na koń i ruszajmy. "
Darmowa reklama:
Usuwanie kamieniaUsuwanie kamienia - najlepsi w branży. Nic dodać, nic ująć.
www.hgpolska.pl
Tag: Usuwanie kamienia, wałki poliamidowe, kompresor