Bismark Rosja i Polacy : szkic polityczny Erazma Piltza. - strona 15
B. nienawidzieć, jak w tej nienawiści zdolen był nietylko stracić miarę i równowagę, ale nawet zdrowy rozsądek, o tern przekonać się dziś można z opowiadań samego Bismarka o stosunku do Gorczakowa. Ten sam człowiek, który w listach z r. 1875 do kanclerza państwa ruskiego rozpływa się w czułościach i tytułuje go "swoim najdroższym przyjacielem", ten sam człowiek przyznaje dzisiaj 1); że posłał wówczas Radowitza do Petersburga tylko dlatego, żeby "przedstawić naszym (pruskim) reprezentantom, iżby się nie dawali nadużywać, a nawet upadlać przez Gorczakowa". Zarzuca następnie Gorczakowowi, że ten "w najbezczelniejszy sposób używał pośrednictwa
niemieckiej ambasady i reprezentacji wojskowej, przy korespondencji telegraficznej z Berlinem, aby zaoszczędzić sobie wydatków na telegramy, i pieniądze, na ten cel przez skarb ruski przeznaczone, chować do własnej kieszeni"! Zarzut równie dziecinny, jak dziecinnem jest np. twierdzenie Bismarka, że w kilka miesięcy potem cesarz Aleksander II skarżył (!) się przed nim na swego kanclerza, mówiąc, że G. jest "fou de vanite" 2).
Jako "genjalny dyplomata" trzymał naturalnie Bismark w wielkiej tajemnicy traktat z r. 1879, nie chcąc stracić korzystnego i dogodnego stanowiska "przyjaciela Rosji" i "doradcy dworu" i ogłosił go dopiero w dziewięć lat potem, w r. 1888, chcąc powstrzymać Rosję od dalszego zbrojenia się i posuwa-
-----------------------------
1) Rozmowa z Hansem Blumem, zamieszczona w bismarkowskiej gazecie "Leipziger Tagblatt" w r. 1891.
2) Jednym z faktów, dobrze charakteryzujących Bismarka i jego "szczerą przyjaźń" dla Rosji, jest opowiadanie, ogłoszone (naturalnie po doznanych rozczarowaniach) w pismach bismarkowskich o tem, że kiedy Bismark opuszczał Petersburg w r. 1862, udając się na stanowisko ambasadora pruskiego do Paryża, cesarz Aleksander II zaproponował mu oddanie Prusom polowy Królestwa polskiego po Wisło, ale Bismark propozycjo tę odrzucił! Naturalnie, sama bajka wskazuje, że jeżeli była taka propozycja, to tylko chyba ze strony Bismarka. (Prz. aut.).
Jako "genjalny dyplomata" trzymał naturalnie Bismark w wielkiej tajemnicy traktat z r. 1879, nie chcąc stracić korzystnego i dogodnego stanowiska "przyjaciela Rosji" i "doradcy dworu" i ogłosił go dopiero w dziewięć lat potem, w r. 1888, chcąc powstrzymać Rosję od dalszego zbrojenia się i posuwa-
-----------------------------
1) Rozmowa z Hansem Blumem, zamieszczona w bismarkowskiej gazecie "Leipziger Tagblatt" w r. 1891.
2) Jednym z faktów, dobrze charakteryzujących Bismarka i jego "szczerą przyjaźń" dla Rosji, jest opowiadanie, ogłoszone (naturalnie po doznanych rozczarowaniach) w pismach bismarkowskich o tem, że kiedy Bismark opuszczał Petersburg w r. 1862, udając się na stanowisko ambasadora pruskiego do Paryża, cesarz Aleksander II zaproponował mu oddanie Prusom polowy Królestwa polskiego po Wisło, ale Bismark propozycjo tę odrzucił! Naturalnie, sama bajka wskazuje, że jeżeli była taka propozycja, to tylko chyba ze strony Bismarka. (Prz. aut.).
Tag: Pgnig, tłumaczenia pisemne, gimnazjum dla dorosłych