www.piratkon.pl

Billy Budd cz. 1 - strona 77
w porę nadchodzącego Billa, usuwał się nieco z drogi, by go przepuścić, i spoglądał nań chwilę z wyszczerzonymi ironicznie zębami. Natomiast przy nagłym, nieprzewidzianym spotkaniu, oczy jego rzucały czerwone błyski, niby iskry z kowadła w mrocznej kuźni. Ten krótki ostry blask był bardzo dziwny, bo miotały go źrenice, które w spoczynku miały barwę najbliższą głębokiego fioletu, najmiększego z odcieni.
Jakkolwiek niektóre z owych szatańskich kaprysów nie mogły
Darmowa reklama:
Gadżety reklamowe
Gadżety reklamowe - najlepsi w branży. Nic dodać, nic ująć.
www.glasso.pl
ujść uwagi ich przedmiotu, to jednak przekraczały zdolność pojmowania takiej natury. Umysłowości Billa nie sposób było przyrównać do takiej wrażliwej organizacji duchowej, która w pewnych przypadkach instynktownie przekazuje niczego nie świadomej niewinności ostrzeżenie, że zło jest blisko. Uważał on, że profos czasami dość dziwnie się zachowuje. To było wszystko. Natomiast pojawiającą się od czasu do czasu życzliwą minę i miłe słowo brał za to, za co miały uchodzić — młody marynarz bowiem nigdy dotychczas nie słyszał o ludziach mówiących „nazbyt piękne słówka”.
Gdyby fortopman był świadom, że uczynił albo powiedział coś, co mogłoby zrodzić niechęć profosa, wszystko byłoby inaczej, a widzenie miałby czystsze, jeśli nie bardziej wyostrzone.
Tak też było z nim w jeszcze innej sprawie. Dwaj podoficerowie, zbrojmistrz i szef ładowni, z którymi nigdy nie zamienił słowa, jako że jego służba na okręcie nie wprowadzała go
Tag: Gadżety reklamowe, ogrzewanie drewnem, oferty mieszkań