www.piratkon.pl

Biedronie : powieść cz. 3 - strona 60
— A kiedy panienka wróci? — spytał Jaś.
— Najwcześniej za cztery tygodnie, ma tu wpaść na jeden lub dwa dni i wracać do swego gospodarstwa.
Jaś się zamyślił i posmutniał.
— I czegóż wytrzeszczasz ślepia, — spytała dziewczyna — czy chcesz, żebym się w nich przeglądała?...
— Nikogo niema? nikogo? — powtórzył
Darmowa reklama:
Fotografia ślubna katowice
Fotografia ślubna katowice - najlepsi w branży. Nic dodać, nic ująć.
agencjaslubna.com
z żalem, że aż zadziwił dziewczynę.
— A cóżto, czy jakie nieszczęście?
— Oj nie — odpowiedział i poszedł — obok niego szła dziewczyna.
— Cnie ci się bez młodszej pani?
— A cnie — powiedział.
— Patrzajcie, jaki mi pan.
Jaś popatrzał na dziewczynę i zaśmiał się. Zaśmiali się razem.
— Wiesz co, ty jesteś okrutnie głupia.
— A niechta, alem smyśna dziewucha i już.
Śpiewając, zbiegła na dół do studni, chłopiec smutny, zgnębiony, ścieżkami szedł pod górę na wieś. Wyjazdu panienki nie spodziewał się i nie przeczuł. Był to dla niego cios. Tak pragnął uciec, tak się cieszył nadzieją ucieczki, tak mu obmierzło życie w domu ze
Tag: Fotografia ślubna katowice, skroplony gaz ziemny, logistyka spedycja