www.piratkon.pl

Biedronie : powieść cz. 1 - strona 84
i wyżęte szmaty przykładać dziecku na głowę — lekarstwo przyślę, a gdy mu będzie lepiej, przez cały miesiąc dawać mu mięso, jaja, mleko. Inaczej chłopak umrze. Jeżeli go nie chcecie zabić — słuchać!...
Wyszedł, Kunda za nim, drzwi za sobą zatrzasnął. Biedronie odetchnęli, stary się uśmiechnął. Nie dali doktorowi ani grosza, nie powiedzieli
Darmowa reklama:
Nagrzewnice wodne
Nagrzewnice wodne - najlepsi w branży. Nic dodać, nic ująć.
www.termex.krakow.pl
mu Bóg zapłać, a za to on powiedział, co trzeba, i za pieniądze Kundy przyśle lekarstwo.
— Skąd ta szelma ma ich tyle? — szepnęła Biedrońka.
— Musi nas kraść — syknął stary i pięście zacisnął. — Będę ja cię teraz pilnował — czekaj!
Zaturkotało na dziedzińcu, — doktor końmi Czarnika odjechał. Kunda przyniosła do izby cebrzyk zimnej wody, Biedronka starą koszulę rozdarła na szmaty, Kunda je maczała i kładła na głowę chłopca.
Biedronie, nie przemówiwszy ani słowa, wyszli; Kunda zwyciężyła, plac boju przy niej został. Pracowała bez przerwy.
Po dwóch godzinach chłopczyna się uspokoił, nie krzyczał, nie wyciągał rąk do Najświętszej, nie bał się ojca.
Kunda tryumfowała.
Tag: Nagrzewnice wodne, drukarnia w warszawie, usługi fotograficzne