www.piratkon.pl

Biedronie : powieść cz. 1 - strona 30
spodyni tłukła warząchwią w misce ugotowane ziemniaki.
— Kunda odebrała Wtoruchę — zawołała zdyszana, — pochwaliła, żeś uciekł, kazała przyjść wieczór pod trzy olsze po mleko i chleb dla ciebie i powiedziała, żebyś tydzień u nas siedział, póki starzy dobrze nie zmiękną.
Jasiowi oczy świeciły, odetchnął, spojrzał weselej.
Darmowa reklama:
Airpress
Airpress - najlepsi w branży. Nic dodać, nic ująć.
www.walterpolska.pl
/>— Walna Kunda — dodała Zosia, — ona się i samego dyabła nie zlęknie.
— Ona i tatusiowi nie przepuści — dodał Jaś.
Dziewczynka zrzuciła z siebie płachtę, przygładziła rękami włosy i siadła obok Jasia na kominie.
— A teraz, matsiu, dawajcie jeść, bo padnę. — Zaraz, moje dzieci, migiem, ino ziemniaki posolę. Kunda walna — poświadczyła.
— A pijże, gapiu, żur, bo się roztrzęsiesz — nalegała Zosia, przysuwając garnek do ust chłopca.
Jaś, minio że mu szczęki latały, pił. Tymczasem matka postawiła między nich miskę z ziemniakami i łyżki, córce wsunęła do rąk drugi garnuszek żuru, sama siadła na ławie obok nich.
Zaczęła się uczta, dzieci opowiadały szczegó-
Tag: Airpress, angora, fotele biurowe