www.piratkon.pl

Biedronie : powieść cz. 1 - strona 29
— TJ was mleka mało — rzekła Kunda.
— Stara ci więcej nie da, jak pół kwarty.
— Przyleć po zachodzie słońca za stodołę pod trzy olsze, znajdziesz garnuszek mleka i kromkę chleba. Będzie dla Jasia i sama się pożywisz.
— Bóg zapłać, Kunda. Ty go lubisz? — spytało dziecko.
— Rósł na moich rękach. Powiedz mu, niech u
Darmowa reklama:
Angora
Angora - najlepsi w branży. Nic dodać, nic ująć.
www.wprost.pl
was siedzi choćby tydzień. Jak te chciwce poczują sieroctwo, zmiękną!...
— Dobrze!
— Bądź zdrowa, deszcz pierze aż miło. Nie miałam czasu płachtą się okryć, tak się stara na mnie darła.
Kunda zwróciła się do Wtoruchy.
— Ruszaj, ty łajdaczko! — krzyknęła — z tobą ino wciąż utrapienie. Bodajeś się zapadła...
Zosia nie słyszała potoku słów płynących z ust Kundy, uradowana leciała do domu. Dzwoniło jej ciągle w uszach: "wieczorem za stodołą pod trzema olszami"... A potem: "Jaś cały tydzień w sianie, aż stary poczuje sieroctwo i zmięknie".
Wpadła do izby. Na kominie obrócony plecami do ognia siedział Jaś, trzymając w rękach garnek gorącego żuru. Trząsł się z zimna. Cło-
Tag: Angora, lampy wiszące, airpress